Tydzień Igrzysk za nami, jak na razie mamy 4 medale co jest bardzo dobrym rezultatem patrząc na poprzednie starty Polaków w ZIO. Konto medalowe zostało powiększone o 50% i jest jeszcze szansa na medal może nawet dwa.
Największy wkład medalowy na ZIO w Vancouver ma jak na razie Adam Małysz. Jeszcze miesiąc temu mało kto wierzy, że Orzeł z Wisły może zdobyć dwa medale. A jednak udało się, forma przyszła w najodpowiedniejszym momencie. Dwa srebrne medale to ogromny sukces patrząc na wyniki PŚ gdzie forma Adama nie prognozowała medalu na IO. Szkoda tylko, że Adam nie zdobył złotego medalu, bo tylko tego brakowało mu w jego bogatej karierze...Niestety Ammann jest w takiej formie, że nikt nie jest w stanie go powstrzymać. Austriacy zawiedli, w PŚ potrafili mieć dwóch skoczków na podium, a w Whistler tylko 2x brąz. Jednak w drużynowym Austriacy złoty medal mają pewny. Jedynie jakiś fatalny skok musiałby się zdarzyć, ale wątpię. O srebrny i brązowy skok będą walczyć Niemcy, Norwegia i Finlandia, chociaż wczoraj reprezentanci tych krajów zawiedli. Polska w drużynie raczej nie ma szans na medal, mimo tego iż Stefan Hula i Kamil Stoch prezentują się całkiem dobrze to nie mamy tego trzeciego skoczka, który potrafiły dodać tych punktów. Ale wszystko może się zdarzyć w Libercu potrafili to czemu nie w Whistler? Dobrze prezentują się też Czesi, ale oni mają tylko dwa mocne punkty bo Koudelka na większej skoczni wypadł słabo. Podsumowując Adam mimo tego iż nie zdobył złota jest dla mnie najlepszym z najlepszych, drugiego takiego w sportowca w Polsce nie ma...
Justyna Kowalczyk - srebrny i brązowy medal. Justyna bardzo dobrze spisała się w pierwszym tygodniu Igrzysk. Oczywiście, każdy liczył na złoto, ale Marit Bjoergen jest w świetnej formie i ciężko będzie ją pokonać w ostatnim indywidualnym biegu. Jednak liczę na Justynę i uważam, że na 30km będzie najlepsza, Justyna bardziej lubi biegać na dłuższych dystansach. Niby Bjoergen bierze leki dopingujące, ale jeśli może to czemu ma tego nie robić jest chora i tak jak wczoraj przeczytałem, że bardzo dużo biegaczek ma astmę więc jeśliby mieli im zabronić zażywać tych leków to rywalizacja stałaby się mniej ciekawa. Na uznanie zasługuje Petra Majdič, która mimo wypadku przed zawodami potrafiła tak świetnie pobiec i zdobyć brązowy medal.
Bardzo zaskoczyła mnie postawa biathlonistek w biegu na 15 km. Piąte i siódme miejsce to świetny rezultat i dobry prognostyk na kolejne starty. W sztafecie może o medal będzie ciężko, ale zapowiada się bardzo dobry start. Zawodzi trochę Tomasz Sikora, na którego medal wielu liczyło, ale jest jeszcze szansa tym bardziej, że ostatnio zajął dobre 7 miejsce.
Najbardziej w tym tygodniu zawiodła mnie Paulina Ligocka, która była dopiero 28 w halfpipie. Może nie liczyłem na medal, ale miejsce w 10 było w jej zasięgu. Zwiodła mnie tez Katarzyna Bachleda-Curuś gdzie również liczyłem tak jak w przypadku Ligockiej na miejsce w 10.
Pozostał jeszcze tydzień Igrzysk, jest jeszcze parę realnych szans medalowych Justyna Kowalczyk, Tomasz Sikora i może pokuszą się o sensacje biathlonistki.
Szczerze mówiąc inaczej sobie wyobrażalem te igrzyska. Przede wszystkim jeśli spojrzec na Polaków. Nie oczekiwałem cudu, ale jakby nie patrząc co 4 lata liczymy na te same nazwiska: Małysz, Sikora teraz doszła Kowalczyk.
Małysz i Sikora prawdopodobnie nie pojadą na następne igrzyska, więc czym będziemy sie emocjonowac? Wysłaliśmy w tym roku ponad 50 osób do Vancouver. Tak naprawdę jesteśmy głęboko w dupie, nawet nie za potęgami ale średniakami. Ligoccy którzy tak kłocili sie o wyjazd zajęli ostatnie miejsca, nie patrząc daleko w łyżwiarstwie szybkim to samo. Bobsleje 16 miejsce dwójki, Polscy skoczkowie prócz Małysza. Przygotowywali sie cały sezon, bo w Pucharze świata szło im fatalnie. I co? 6 miejsce, krok wstecz w porównaniu do 4 lat. Nawet Japończyków nie potrafimy wyprzedzić, a gdy pytają się Rutkowskiego jak ocenia swoje skoki, to odpowiada, ze drugi był dobry (szkoda tylko, ze był najgorszy w swej serii, tracąc nawet do takiego Meznara 4 metry).
Nigdy nie byliśmy potęgą w żadnym sporcie, ale liczyłem, że chociaż na igrzyskach wyjawi nam się chociaż 1 mała gwiazdeczka, 1! Czemu dziewczyna z kazachstanu, Australii albo facet z Chorwacji może zdobyć medal a Polak/Polka nie potrafi???
Straciłem zapał do oglądania dalszej części igrzysk ze strony Polsi, bo znudziły mi infromacje o tym, że wyprzedziły nam zawodnicy z łotwy czy chorwacji. Jedynie możemy z zazdrościa patrzeć na gwiazdy, które święcą pełnym blaskiem (Neuner, Ammann czy Bjoergen). Za 4 lata niech jedzie tylko Kowalczyk, bo po co tracic pięniędzy i tyle czasu...
_________________ "Ona: Mam chłopaka.
Przyjaciółki: I jaki jest?"
"On: Mam dziewczynę.
Przyjaciele: Ruchałeś już?"
Ostatnio zmieniony przez krzychu - niszczyciel 2010-02-22, 23:11, w całości zmieniany 1 raz
Trzeba przyznać że jednak Polacy spisali się na tych igrzyskach. A oto wszystkie medale Polaków:
1 złoto Justyny Kowalczyk
1 srebro Justyny Kowalczyk
2 srebra Adama Małysza
1 brąz Justyny Kowalczyk
i trochę niespodziewany brąz naszych panczenistek <brawo>
Zobaczymy jak będzie na igrzyskach w Soczi.
Dobranoc
_________________ Kto mi postawi piwo to jest moim nowym kolegą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach